Ulubieńcy książkowi ostatnich miesięcy.

Jesienny czas sprzyja ulokowaniu się na wygodnej kanapie i opleceniu się ciepłym, miłym w dotyku kocem. Niezbędnym dodatkiem do takiego obrazka jest filiżanka gorącej herbaty i zanurzenie się w ciekawej lekturze. Dzięki książkom możemy przenieść się w każde miejsce i dowolny czas. Możemy uciec od niemiłej, chłodnej rzeczywistości w piękną podróżniczą powieść, zaznać smaku gorącego amerykańskiego romansu albo pójść w zupełnie inną stronę – czegoś się nauczyć, dowiedzieć, dać się skłonić do przemyśleń i zmian nawyków. Dlatego w ten piękny jesienny czas, zapraszam Was na podróż ze mną po moich ostatnich książkowych podróżach. Będzie coś mądrego, coś lekkiego i coś dla każdego. Rozsiądźcie się wygodnie i zobaczcie, co dziś dla Was przygotowałam.

  1. Daniel Kahneman – Pułapki myślenia.

Książkę Daniela Kahnemana kupiłam już jakiś czas temu i pisałam o niej też w ulubieńcach. Jest to dość gruby tom. Przyznam, że bardzo długo zwlekałam z zaczęciem czytania jej, a powodem tego była… dziwna (według mnie) czcionka. Kiedy jednak wreszcie się za nią zabrałam, pochłonęłam ją bardzo szybko. To pozycja, która rzuciła nowe światło na myślenie o myśleniu. Daje ciekawe spojrzenie na naszą interpretację świata. Autor przytacza dużo rzetelnych badań, podaje mnóstwo przykładów. Rozdziały są krótkie, więc można spokojnie czytać ją powoli. Jeszcze raz, bardzo, ale to bardzo polecam!

2. A. Hansen – Wyloguj swój mózg.

Książkę tę czytałam podczas tegorocznego urlopu i muszę przyznać, że była trochę jak kubeł zimnej wody. Książka ta naprawdę przystępnie, ale też wyczerpująco tłumaczy, jak działa nasz mózg i dlaczego tak często sięgamy po telefony i inne urządzenia elektroniczne. Autor przytacza dużo ciekawych faktów na temat ewolucji i przystosowania się (a raczej nieprzystosowania się) naszego mózgu do aktualnych czasów. Jego zdaniem antidotum na uzależnienie od elektroniki to ruch. Zaleca też znaczne ograniczenie użytkowania sprzętów elektronicznych do maksymalnie 2 godzin dziennie. Bardzo polecam, szczególnie tym, którzy na stałe są przyspawani do swoich smartfonów.

3. O. Kamińska – #LOVE. Jak kochać w XXI wieku.

Do tej książki miałam dość sceptyczne nastawienie. Spodziewałam się mało przydatnego poradnika zawierającego głównie masło maślane. 😉 Skusiły mnie jednak dobre opinie na jej temat i muszę przyznać, że byłam bardzo mile zaskoczona. Książka przedstawia merytoryczne ujęcie wielu aspektów miłości, a wszystkie informacje potwierdza badaniami. Pokazuje podstawy biologiczne zakochania i związków, dobre porady, jak dbać o związki, jak rozwiązywać konflikty. Zawiera też obszerny rozdział na temat stylów przywiązania. Bardzo treściwa, merytoryczna i spójna wiedza w pigułce. Polecam całym sercem. Wszystkim.

4. E. Zając – Najlepszy rodzic pod słońcem.

Kolejna książka to pozycja, którą kupiłam głównie ze względu na mój wielki szacunek do autorki. Choć na razie problem macierzyństwa nie zaprząta mojej głowy, muszę przyznać, że książka bardzo mi się podobała. Zawiera dużo informacji na temat tego, jak budować cierpliwość, jak dbać, aby nasze własne zasoby były uzupełniane. Opowiada o rodzinnych rytuałach, wspólnym czasie, regulowaniu emocji, uważności i wiele innych. Bardzo szybko i przyjemnie się ją czyta (jak zresztą wszystko, co Edyta pisze), jest sporo przykładów i przydatnych porad. Na pewno w odpowiednim czasie będę do niej wracać.

5. E. Giffin – Kłamstwa od serca.

I na koniec lekka powieść o miłości, którą można przeczytać właściwie na jednym oddechu. Jest to już kolejna z książek tej autorki, którą mam przyjemność czytać i muszę powiedzieć, że każda z nich była równie dobra. Główną bohaterką jest młoda kobieta mieszkająca w Nowym Jorku, która poznaje w barze pewnego mężczyznę. Szybko się w sobie zakochują, a potem następuje atak na World Trade Center i w ich świecie zmienia się wszystko. Bardzo polecam, książkę czyta się bardzo szybko, lekko i przyjemnie. Idealna na chłodne wieczory!

Dziękuję Wam za wspólną podróż po mojej biblioteczce. Dajcie znać, co Wy ostatnio czytaliście lub planujecie przeczytać. Moja lista książek do przeczytania jak zwykle jest nieskończona… Ale chętnie dodam do niej też Wasze polecenia! 😉

Trzymajcie się ciepło i do następnego!

6 myśli na temat “Ulubieńcy książkowi ostatnich miesięcy.

  1. U nas też klimaty jesienno-książkowe. Jesteśmy po imprezie dla młodszych czytelników, czyli „Noc w bibliotece”. Oprócz obowiązkowych lektur, czytamy wspólnie „Bajki robotów” z okazji 💯 urodzin S. Lema oraz „Archistoria” – historia architektury dla dzieci. Solo – „Eksplozja w katedrze” i „Wolni ciut ludzie”. Życzymy gorących lektur na coraz krótsze dni ☔

    Polubione przez 1 osoba

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s